~*~
Nigdy się tego nie spodziewałam. To przyszło nagle. Madeline mówiła, że to dar od losu. Że powinnam przestać zgrywać rozkapryszonego bachora i cieszyła się tym co mam.
Ale ja nigdy tego nie chciałam. To przekleństwo. Każdy oddech jest jak tysiące ostrzy rozdzierających moją skórę. Każde bicie serca przypomina tortury. Sekundy zamieniają się w godziny, a godziny w lata. Powietrze wydaje się być ciężkie, a ziemia przyciągać mnie do siebie. Wszystko czuć mocniej. Każde uczucie. Złość, szczęście, żal.
Każdy dzień jest coraz trudniejszy.
I to wszystko przez to, że się zakochałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz